Wystawa Świat według Jeremiasza
prezentowana w Aptece Sztuki obejmuje trzy cykle: Miasta świata
, znane od 2013 roku oraz dwie najnowsze serie, czyli Planeta Afryka
oraz Kierunek Indie
. Najnowsze dzieła Jeremiasza przewędrowały sporą drogę formalną i stylistyczną, od perfekcyjnych przestrzeni architektonicznych, budowli historycznych, aż po Indie i Afrykę. Pojawiły się portrety dumnych mieszkańców kontynentu w strojach ludowych oraz zwykli ludzie ulicy, wykonujący codzienne czynności. Pośród tych prac najcenniejsze wydają się portrety kobiet oraz dzieci, których życie i los najbardziej inspiruje obecną twórczość Jeremiasza.
—
Miasta Jeremiasza w dużej części są bezludne, choć, oczywiście nie wszystkie. Kilka sylwetek widać we wnętrzu Wielkiego Meczetu w Kordobie. I choć jest ich zaledwie kilka, dociera do mnie tysięczne echo dawniejszych kroków. Ba, czuć nawet zapach tego niezwykłego miasta. To są właśnie te cząstki tajemnicy. Z kolei kolorowe nowojorskie samochody, neony, znaki restauracji cisną się na rysunku tak, że ma się wrażenie, jakby zaraz miał eksplodować, rozpaść się w abstrakcję. Po prostu czuję ten tłok, tę intensywność i jednak samotność – miasta, i malarza. W tak rozpędzonym, przeładowanym przedmiotami i budynkami mieście trudno dotrzeć do człowieka.
A ludzie bardzo malarza interesują. Dowodem cudowna seria portretów z Indii i Afryki.
Justyna Bednarek
—
SAPER VEDERE
Tytuł tekstu zaczerpnąłem ze stwierdzenia Leonarda da Vinci, piszącego, iż umieć patrzeć
, to najwspanialszy dar dla artysty. Uważam, że Jeremiasz Popiel ów dar posiada, także potrafi wartościować, obiektywnie filtrując obserwowaną rzeczywistość. Idąc tropem Leonarda, który wyodrębnił trzy klasy ludzi, w pierwszym rzędzie ustawiając tych, którzy widzą
, czyli potrafią dostrzec rzeczywistość w szerszym sensie. W taki właśnie sposób postrzegam sztukę Jeremiasza, patrząc zarówno na to, co widziałem wcześniej, jednak przede wszystkim podziwiając jego najnowsze dzieła, które są twórczym fenomenem. W zasadzie każda z najnowszych prac malarskich artysty potwierdza moją fascynację, jednak wskażę tylko kilka. Dzieci pośród liści bananowca
z cyklu Planeta dzieci
z 2023 roku, to moim zdaniem dzieło wybitne, będące podkolorowanym rysunkiem lub malarstwem z podbiciem bogatej warstwy linearnej. Jednakże to, co mnie w nim uderza, to niezwykła sugestywność oddania poszczególnych materii z wieloma uproszczeniami, co jest dodatkową wartością plastyczną. Dzięki kolorowi i miękko prowadzonej kresce, autor oddał nasycenie przyrody, a poprzez zastosowanie kanciastych czerni z odcieniami umbry, sugestywnie rozrysował partie obumarłego i łamliwego buszu. Do tego, główny bohater przedstawiony został jako zapadający się w miękkim podłożu, stąpający po niepewnym gruncie. (…) Podobnie, aczkolwiek nie w takiej samej kolorystyce, zostały wykonane takie prace, jak Nasza planeta, Dzieci
, czy Świat dzieci, szkoła w Zanzibarze
, Planeta kobiet
, Zielona maska, Indie
, Rower
z cyklu Planeta dzieci
lub Wiec
. Uważam Jeremiasza Popiela za świetnego obserwatora świata, mimo że w dużej mierze przemierza go poprzez albumy, czasopisma, widokówki, zapamiętane kadry z filmów, obrazów, ale i miejsc, w których bywał. Wielką siłą jego twórczości jest przestrzenność. Głębia obrazów jest zdumiewająca, można ją porównać do największych klasyków współczesności, którzy zajmują się podobną tematyką i sposobem kreacji. Nie boję się takiego stwierdzenia, bowiem dostrzegam genialną umiejętność uchwycenia perspektywy, nie tylko zbieżnej, ale i powietrznej, intencjonalnej – co jest wielką siłą dzieł artysty. Do tego bogactwo stosowanej kolorystyki i nawarstwianie się rozbudowanej skali linearności, często budujących strategię poszczególnych dzieł. Od kreski wszystko się zaczęło, bo tym właśnie byłem przed laty urzeczony.
prof. Marian Stępak
—
Jeremiasz Popiel, 28-letni artysta. Rysunki i obrazy to jego swoisty, najbardziej rozwinięty sposób komunikacji: język obrazu stał się podstawowym językiem ojczystym twórcy. Katarzyna Trzeszczkowska o warsztacie Jeremiasza Popiela pisze w następujący sposób:
z dystansem do naszego świata, pozwalającym mu dostrzec czysto to, co dla nas jest ukryte pod warstwą naszej wiedzy, doświadczenia, emocji.
Kurator: prof. Marian Stępak, koordynator: Magdalena Krowicka.
Nr konta do wpłat za zakup obrazów: 79 1240 6074 1111 0000 4992 9281.
Osoba do kontakt ws. zakupu prac: Magdalena Krowicka, magdalena.krowicka@aptekasztuki.eu.