ZAZ

Start

Strona główna Galerii Apteka Sztuki

Sztuka

Wystawy w Galerii Apteka Sztuki

ZAZ

Zakład Aktywności Zawodowej

Lab

Laboratorium graficzne

Kawiarnia

Kawiarnia w Galerii Apteka Sztuki

Eventy

Współorganizacja wydarzeń

Poezja

Wieczorki poetyckie

Zakład Aktywności Zawodowej
Stowarzyszenia Otwarte Drzwi
Galeria Apteka Sztuki

Dla osób z niepełnosprawnościami aktywizacja zawodowa jest często pierwszym krokiem do samodzielnego, satysfakcjonującego życia. Praca pozwala poczuć się pewniej w świecie niebędącym wolnym od uprzedzeń, nadaje poczucie sensu, jest formą terapii i rehabilitacji społeczno-zawodowej.
 
Galeria Apteka Sztuki to jedyny w Warszawie Zakład Aktywności Zawodowej.
 
Co to oznacza w praktyce?
 
Jesteśmy miejscem zatrudniającym 24 osoby z niepełnosprawnościami. Przy wsparciu doradcy zawodowego mają one szanse ukierunkowania, nabycia i rozwinięcia umiejętności, pozwalających na zatrudnienie na otwartym rynku pracy, a przede wszystkim przełamania negatywnych stereotypów. Każdego dnia udowadniamy, że osoba z niepełnosprawnością może być wartościowym, zaangażowanym pracownikiem.

Galeria Apteka Sztuki została stworzona przez Stowarzyszenie Otwarte Drzwi.

Misją Stowarzyszenia jest udzielanie wsparcia tak, aby osoby z niepełnosprawnościami, bezdomne, bezrobotne oraz pokrzywdzone dzieci i młodzież, stawały się w jak najwyższym stopniu samodzielne i niezależne życiowo.

Logo Galerii Apteka Sztuki
Logo Stowarzyszenia Otwarte Drzwi

Nasze osiągnięcia

Stowarzyszenie Otwarte Drzwi pomogło do tej pory ponad 70 tys. osób.
70 tys. osób
Zatrudniamy 24 osoby z niepełnosprawnością w stopniu znacznym lub umiarkowanym
24 osoby z niepełnosprawnością
Działamy nieprzerwanie od 2007 roku
2007 rok
W swoją pracę angażujemy się na 100%
100%

Skontaktuj się

Zdjęcie portretowe Zuzanny

Zuzanna Oleksa

Kierownik ZAZ
zuzanna.oleksa@aptekasztuki.eu

Zdjęcie portretowe Arka

Arkadiusz Rataj

Koordynator ds. artystycznych
arkadiusz.rataj@aptekasztuki.eu

Nasz zespół

W skład całego zespołu wchodzą pracownicy z niepełnosprawnościami oraz członkowie personelu, czuwający nad przebiegiem pracy.

Zuzanna o sobie: Bycie kierownikiem w tak różnorodnym zespole to inspirujące, pełne wyzwań i niespodzianek zajęcie. Pracownicy ZAZ sprawiają, że chcę nie tylko doskonalić swoje kompetencje zawodowe, ale też społeczne. Każdego dnia chcę stawać się lepszym, bardziej empatycznym człowiekiem.
Piotrek o sobie: Pracuję tutaj już wiele lat. Lubię swoją pracę i kolegów. Jest ciekawie, bo często zmienia się zespół i przychodzą nowe osoby, które można poznać. Poza pracą interesuję się piłką nożną i muzyką.
Oliwia o sobie: Po skończeniu szkoły bardzo chciałam trafić do Galerii na praktyki zawodowe, ponieważ słyszałam wiele dobrego o tym miejscu. Najważniejsze jest dla mnie to, że Galeria jest przystosowana architektonicznie do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, a przede wszystkim – jest otwarta na różnorodność.
Magda o sobie: Cenię sobie możliwość elastycznego czasu pracy, przyjazną atmosferę i wykwalifikowaną kadrę. Lubię tu pracować, ponieważ rozwijam swoje umiejętności i zdobywam nowe. Praca w Galerii Apteka Sztuki przyczynia się również do poszerzenia sieci moich kontaktów społecznych i zwiększenia motywacji do samorozwoju.
Łukasz o sobie: W Galerii Apteka Sztuki dbam o poprawne funkcjonowanie infrastruktury IT oraz obsługę techniczną wydarzeń. Pracownikiem Galerii jestem od początku jej istnienia. Lubię dobrze wykonywać swoją pracę. Cały czas doskonalę swoje umiejętności zawodowe.
Karolina o sobie: Praca w tym miejscu daje mi poczucie, że oprócz samego zatrudnienia, również można dać coś dobrego od siebie. Uczy empatii i zrozumienia drugiego człowieka. Poza pracą lubię jeździć rowerem, chodzić na basen i podróżować.
Joanna o sobie: Pracuję w Galerii od 4 lat. Jest tu miła i dobra atmosfera, dobrze dogaduję się z pracownikami. Lubię swoją pracę. W wolnym czasie lubię rysować i malować i grać na komputerze.
Iwona o sobie: W Galerii Apteka Sztuki pracuję już 5 lat. Przyzwyczaiłam się do pracy, lubię ją oraz ludzi, z którymi pracuję. Lubię pomagać koleżankom i kolegom. Mam 2 psy – Pikusia i Maksa.
Henryk o sobie: Pracuję w Galerii od ponad 3 lat. Od początku lubiłem nowe wyzwania, tym bardziej, że pracują tu osoby z niepełnosprawnością. Moje hobby to majsterkowanie, dzięki temu odnajduję się przy realizacji wystaw w Galerii. Zachęcam wszystkich do odwiedzania naszej Galerii i uczestnictwa w wydarzeniach, ponieważ to miejsce ma swoją duszę.
Ewelina o sobie: Jak pierwszy raz przyszłam do pracy, to Pani Koordynator dała mi wskazówki jak sprzątać biuro. Jak wysprzątałam biuro bardzo dobrze i dokładnie, to Pani Koordynator mnie pochwaliła. Dostałam nowy grafik i zaczęłam już normalnie pracę. Poza pracą lubię sprzątać i gotować.
Arek o sobie: Piękno sztuki harmonizuje tu z pięknem istoty człowieka, chętne dzielić się sobą z każdym, kto zechce poświęcić im uwagę. Praca tu daje mi możliwości rozwoju pasji i poznania niezwykłych ludzi. Prywatnie zajmuję się malarstwem i muzykowaniem.
Jakub o sobie: Jestem pracownikiem w tej zacnej ekipie! Podłączam mikrofony 
i miksery, uczę się grafiki, bawię się fanpage’em, pomagam przy transmisjach na żywo, pomagam rozklejać plakaty, jeżdżę w różne miejsca samochodem i jestem wszędzie! Apteka Sztuki jest czymś niezwykłym i fenomenalnym 
i bardzo się cieszę, że mogę być 
z Wami!
Halina o sobie: W ZAZ pracuję od 11 lat. Praca ta jest dla mnie zawsze wyzwaniem, bo każdy człowiek jest inny 
i zawsze wymaga traktowania ze zrozumieniem, w danej chwili 
i sytuacji.
Bogusław o sobie: Odkąd mam szczęście pracować dla Galerii Apteka Sztuki odkryłem na nowo radość z wykonywanej pracy zawodowej. Wspaniale jest pracować z ludźmi posiadającymi tonę optymizmu pomimo swoich drobnych ułomności. Praca tutaj to swego rodzaju przygoda. Znacie taką drugą firmę? Bo ja nie.
Bartosz o sobie: Lubię pracować w tym miejscu, ponieważ panuje tu miła atmosfera, którą tworzą ludzie. Praca pozwala mi czuć się potrzebnym. Dzięki temu, że pracuję mam jakieś zajęcie. Praca nadaje mojemu życiu systematyczności. Poza zawodowo interesuję się piłką nożną, lubię też czytać książki o tematyce historycznej.
Piotr o sobie: Dzięki pracy w Galerii stale rozwijam swoje kompetencje zawodowe i umiejętności. Praca tutaj daje mi zdrowie i porządek w życiu. Bardzo cenię sobie współpracę z kolegami i koleżankami. W czasie wolnym spaceruję i czytam książki.
Zbyszek o sobie: Lubię pracować w Galerii, ponieważ chcę pomagać innym osobom. Praca tutaj nauczyła mnie empatii i szacunku dla innych. Panuje tu dobra atmosfera, za sprawą wzajemnej pomocy. Czuję się potrzebny. Interesuję się wewnętrzną zmianą.
Jakub o sobie: Zajmuję się obsługą sali i kawiarni. Cenię sobie kameralną atmosferę i życzliwość współpracowników. Prywatnie jestem leworęcznym pisarzem i rysownikiem spod zodiakalnych Ryb.
Kasia o sobie: Lubię czytać książki, 
w szczególności biograficzne, obyczajowe, wspomnieniowe, reportaże i wywiady. W Galerii Apteka Sztuki pracuję od września 2019 roku. Zajmuję się pracą biurową, piszę także artykuły 
i informacje do mediów.
Marta o sobie: Do galerii trafiłam przypadkowo 
i tak pracuje już tutaj ponad 2 lata.
Bardzo sobie cenię pracę w tym miejscu, ponieważ mam możliwość poznania ciekawych osób, a kontakt z tak różnorodną sztuką inspiruje mnie i uświadamia mi, że choć jesteśmy różni łączy nas pasja i poczucie piękna.
Poza pracą relaksuję się słuchając muzyki i chodząc na spacery.
Robert o sobie: Bardzo lubię tu pracować. Podoba mi się miła i przyjazna atmosfera. Mogę realizować się artystycznie, ale też wykonywać inne, bardziej techniczne zadania. Cenię sobie różnorodność w pracy, dlatego cieszę się, że tu trafiłem.
Iza o sobie: W Galerii zajmuję się organizacją różnych eventów, konferencji, szkoleń, gali, imprez firmowych 
i integracyjnych oraz  warsztatów. Razem z innymi pracownikami tworzymy niepowtarzalną atmosferę, zapewniając komfort 
i spokój organizatorom, a gościom niezapomniane wrażenia. Daję 
z siebie wszystko, aby klient był zadowolony i do nas powracał.
Gwidon o sobie: Uwielbiam słuchać muzyki, czasem czytam książki, w wolnym czasie gram. Kiedyś coś tam dłubałem ołówkiem. To, czego najbardziej potrzebuję do szczęścia, to kontakt z pozytywnymi i dobrymi ludźmi... W Galerii Apteka Sztuki mam to, czego najbardziej potrzebuje. Ludzie tutaj są wspaniali!
Jakub o sobie: Interesuję się fotografią (lubię fotografować ludzi, zdarzenia). Kocham zwierzęta, zwłaszcza psy 
i konie, uwielbiam jeździć konno jak również chodzić do Filharmonii.
Katarzyna o sobie: Galeria to po prostu moje miejsce! Mam wykształcenie muzyczne i praca nad organizacją wieczorków poetyckich pozwala mi rozwijać moje umiejętności. Codzienny kontakt z osobami 
z niepełnosprawnością to ogromne wyzwanie. Gram na gitarze, komponuję własne piosenki, trochę rysuję i kocham koty.
O zasadach rekrutacji: Jeśli struktury działania Galerii i przyświecająca nam misja są Ci bliskie – aplikuj.

Prowadzimy rekrutację ciągłą osób z niepełnosprawnościami w stopniu znacznym, bądź umiarkowanym. Osoby zainteresowane zatrudnieniem mogą wysyłać CV na adres: aleksandra.kania@aptekasztuki.eu.

Rehabilitacja zawodowa i społeczna w ZAZ Galeria Apteka Sztuki

Realizując cele rehabilitacji zawodowej w ZAZ Galeria Apteka Sztuki stwarzamy środowisko dla pracowników z niepełnosprawnościami, w którym zmierzają oni do osiągnięcia jak najwyższego poziomu autonomii.

Działamy zgodnie z ustawą tak, aby skoordynowane aktywności wewnątrz naszej jednostki dawały jak najbardziej korzystne efekty dla harmonicznego rozwoju pracowników. Cytując ustawę: „Rehabilitacja zawodowa ma na celu ułatwienie osobie niepełnosprawnej uzyskania i utrzymania odpowiedniego zatrudnienia i awansu zawodowego przez umożliwienie jej korzystania z poradnictwa zawodowego, szkolenia zawodowego i pośrednictwa pracy”.

Zgodnie z powyższym nasze działania mają na celu aktywność zawodową, zorganizowaną w taki sposób, aby pracownik mógł odkryć i wykorzystać swój potencjał oraz miał możliwość doskonalenia już posiadanych umiejętności. Codzienny udział w realizacji zadań, zapoznanie się z mechanizmami działania otwartego rynku pracy oraz udział w szkoleniach zawodowych pozwalają na zwiększenie poziomu wiedzy, samoświadomości, samodzielności i niezależności w przyszłym miejscu pracy.

Wszystkie umiejętności pracowników zdobyte w trakcie współpracy z ZAZ mogą stać się szansą na podjęcie zatrudnienia na otwartym rynku pracy oraz kreowania wizerunku osób z niepełnosprawnością jako atrakcyjnych z punktu widzenia potencjalnych pracodawców.

Pracownicy ZAZ poza kompetencjami zawodowymi mogą rozwijać i kształtować kompetencje osobiste. Dzięki działaniom społeczno-edukacyjnym poznają tajniki pracy w grupie, prawidłowej komunikacji, wrażliwości i odpowiedzialności społecznej. Spotkania grupowe i indywidualne, zwiększają świadomość i pozwalają na realne określenie własnych predyspozycji zawodowych, jak i szans zatrudnienia na otwartym rynku pracy.

Piszą o nas

Musisz powąchać tę wystawę. Zapach Sztuki Duftart – Synestezja Justyny Neyman.

Zdjęcie z czasopisma: Artykuł o wystawie Zapach Sztuki DuftArt Synestezja Justyny Neyman

Tekst: Joanna Kowtun

Synestezja to zintegrowane postrzeganie. Duftart to powąchać, włączyć wyobraźnię i obejrzeć całe dzieło. Justyna Neyman to artystka tworząca dzieła niecodzienne – obrazy ze specjalnie dla nich skomponowanymi substancjami zapachowymi. Dlatego jej wystawa Zapach Sztuki w Galerii Apteka Sztuki w Warszawie była wyjątkowa – nie tylko w Polsce, ale jedyna w Europie.

12 września uczestnicy wernisażu mieli okazję do skonfrontowania odbioru dzieła sztuki poszczególnymi zmysłami, a potem wszystkimi naraz. To także moment na zastanowienie się, jak odbierają świat osoby, które pozbawione są wzroku, węchu, czy słuchu.

Zaaranżowanie jej to nie lada przedsięwzięcie. Ceramiczne pałeczki nasączone mieszanką zapachów przy obrazach. Obok klimatyzatory, by zapachy się nie mieszały. Neutralizatory zapachu chroniące “wąchaczy” przed nadmiarem bodźców. Fachowcy od wystaw niezwykłych z Apteki Sztuki wymyślili rzecz niecodzienną.

Zwiedzający mieli początkowo zasłonięte oczy. Każdy miał przewodnika – pracownika galerii, który oprowadzał i zapoznawał z opisami obrazów opracowanymi przez malarkę. Było to możliwe tylko dzięki zaangażowaniu całego zespołu ZAZ. Ludzie w czarnych opaskach na oczach, wąchający pałeczki, wsłuchujący się w przewodników, maksymalnie skoncentrowani, ostrożnie przesuwający się w nieznanej, niewidocznej przestrzeni…

Wielu widzów poczuło ulgę, gdy mogli się “uwolnić od ciemności, od swojego rodzaju ubezwłasnowolnienia”. Jak stwierdziła artystka – to pierwszy wernisaż, na którym ludzie poświęcają tak wiele uwagi dziełu – niejako z konieczności.

Justyna Neyman – absolwentka warszawskiej ASP, Wydziału Grafiki, w Pracowni Ilustracji prof. Janusza Stannego, pionierka “pokazywania zapachów”. Więcej na: http://neyman.pl/ .

Opis autorki obrazu “Muzeum” (przedstawiającego dziewczynę siedzącą na ławce).

Dzielę muzea i wystawy na takie, które zwiedzam w maksimum 20 minut i takie, z których nie mogę wyjść. Zazwyczaj panuje tam względna cisza i spokój. Jeśli pokazywane są wiekowe dzieła sztuki, na dodatek we wnętrzach z epoki, zapach jest jedyny w swoim rodzaju, ja go nazywam “mówią wieki”. Dla mnie nie mniej interesująco pachnie muzeum w nowoczesnych wnętrzach, ze współczesną sztuką (…) Dobrze tam posiedzieć, wyciszyć się – jako bohaterka mojego “Muzeum”, w którym hałasują nawet jej skrzypiące, sportowe buty”.

A skąd pochodzą zapachy użyte do tego swoistego rodzaju happeningu? To twórczyni zdradza na swojej stronie:

A zapachy, których użyłam to między innymi:

Mitsouko Guerlain, Nevermore Frapin, Rush Gucci, Ningeo Mio Goutal, Zapach psich łapek, Plumink by me, Skarb Humięcki & Graef, NeyOne, Aromatics in White Clinique, Oxie by me, Twilly Hermes, Scent Sheer Costume National.

Praca szansą na samodzielność.

Zdjęcie z czasopisma: Artykuł o Galerii Apteka Sztuki, Praca szansą na samodzielność

Tekst: Monika Gontarczyk

Czym jest ZAZ?

To wyodrębniona organizacyjnie i finansowo jednostka, która zapewnia zatrudnienie osobom niepełnosprawnym ze znacznym lub umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, u których zdiagnozowano autyzm, upośledzenie umysłowe lub chorobę psychiczną. Organem założycielskim może być powiat, gmina, fundacja, stowarzyszenie lub inny podmiot, którego statutowym zadaniem jest rehabilitacja zawodowa i społeczna osób niepełnosprawnych.

Michał zbiera pieniądze na radio, Marysia, która pochodzi z nisko sytuowanej rodziny, marzy o wymianie okien w rodzinnym domu. Co ich łączy? Niepełnosprawność i miejsce, w którym znaleźli szansę na samodzielność i poczucie sensu życia.

Zakłady Aktywności Zawodowej

W kwietniu w Adamowie w powiecie białobrzeskim zaczął działać zakład aktywności zawodowej. To druga taka placówka na południu Mazowsza. Specjalizuje się w działalności gastronomicznej, łącząc rehabilitacje społeczną i zawodową z biznesem.

O jej uruchomienie cały czas zabiegał lokalny samorząd gminny, później dołączył też powiatowy. W końcu się udało. Gmina za pośrednictwem Urzędu Marszałkowskiego dostała z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych prawie 700 tys. zł na remont i wyposażenie placówki. Dołączając środki własne, wartość przedsięwzięcia przekroczyła 1 mln zł.

Pomysł zaczął kiełkować, gdy stworzyłem w Jasionnej Środowiskowy Dom Samopomocy dla Osób z Zaburzeniami Psychicznymi, prowadzony do dzisiaj przez Katolickie Stowarzyszenie „Serca dla Serc”. Po roku było wiadome, że przebywające tam osoby muszą pójść krok dalej… Robiły tak duże postępy, że żal było to zaprzepaścić. Jednym z nich jest Marcin, nasz wychowanek z zespołem Downa. Osiem lat temu, gdy trafił do Jasionnej, był osobą wycofaną i prawie nic nie mówił. Dzisiaj dumny jest z tego, że może pracować w ZAZ-ie, że samodzielnie podaje kawę i zarabia na własny rachunek – opowiada Ireneusz Gumowski, koordynator i „spirytus movens” projektu.

Na potrzeby placówki Urząd Gminy oddał część pomieszczeń po wygaszanym publicznym gimnazjum. Pracę w zakładzie znalazło 21 podopiecznych, z czego 11 z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności oraz 10 ze stopniem umiarkowanym. Załogę uzupełnia 9 osób obsługi i administracji min. kucharki, księgowa, pomoc administracyjna oraz kierownik placówki. Jest zatrudniony także rehabilitant. ZAZ przygotowuje posiłki dla uczniów pobliskich szkół specjalnych, firm, przedsiębiorstw, czy placówek oświatowych.

Działalność gastronomiczną prowadzi również zakład aktywności zawodowej z Płocka, który działa od listopada 2012 r. – jako bar mleczny Tumska. „Codziennie dla naszych gości przygotowujemy smaczne, domowe śniadania i obiady. Bar mleczny jest miejscem zarówno na śniadania biznesowe, rodzinny obiad, spotkania z przyjaciółmi (…). Dochód z naszej działalności przeznaczamy na rehabilitację osób niepełnosprawnych.” – czytamy na stronie internetowej Fundacji Ekonomii Społecznej „Przystań”, która jest organizatorem placówki.

Do baru łatwo trafić, bo zlokalizowany jest przy jednej z piękniejszych uliczek starego miasta. Specjalizuje się w kuchni polskiej. Za danie dnia np. zupę pomidorową z ryżem, schab duszony w sosie z ziemniakami i surówką z kapusty pekińskiej oraz kompot zapłacimy 13 zł. Nic więc dziwnego, że klientów nie brakuje. „Dziennie wydajemy około 300 posiłków. Bar prowadzony jest w formie otwartej kuchni, więc zarówno osoby w niej pracujące, jak i klienci mają ze sobą kontakt. Jest to forma integracji społecznej” – wyjaśnia Ariadna Dubińska, zastępca kierownika ZAZ.

Placówka zatrudnia 30 osób z niepełnosprawnościami oraz 10 osób kadry rehabilitacyjno-obsługowej (instruktorzy zawodu, pracownicy biurowi, kierownictwo). Czy po 7 latach widać różnice, postępy rehabilitacyjne u zatrudnionych? – „Podjęcie pracy przez niepełnosprawnych wiązało się często z ich licznymi lękami i obawami, czy sobie poradzą, czy mają potrzebne w pracy umiejętności? Dziś mogę powiedzieć, że zyskali większą pewność siebie, większe poczucie skuteczności zawodowej. Dzięki temu, że zarabiają pieniądze, czują się potrzebni, ale też niezależni” – podkreśla pani Ariadna.

Zbliżoną formę działalności ma Zakład Aktywności Zawodowej Galeria Apteka Sztuki z warszawskiego Śródmieścia. Na jej terenie także działa kawiarnia. – „Łączymy ze sobą dwa światy. Świat sztuki, który kojarzy się z kulturą wysoką, ze środowiskiem niepełnosprawnych, w tym z niepełnosprawnością intelektualną. W kawiarni pracują tylko osoby z niepełnosprawnościami. Uczą się obsługiwać klienta, kasę fiskalną, ekspres do kawy” – opowiada Zuzanna Oleksa, kierownik Galerii Apteka Sztuki.

W galerii w sumie zatrudnione są 24 osoby z niepełnosprawnościami, co stanowi 70 procent całej kadry pracowniczej. Poza obsługą klientów kawiarni, dbają oni o czystość na terenie całej placówki, pomagają zdejmować i rozwieszać ekspozycje. Stanowią także wsparcie księgowości i działu kadr, wykonują prace informatyczno-graficzne.

Osoby z niepełnosprawnościami robią u nas to, w czym czują się najlepiej, w zgodzie ze swoim wykształceniem i doświadczeniem. Zdarzało się, że te, które zaczynały u nas pracę w kawiarni, gdy poczuły się pewniej, przechodziły do innych zadań, np. prac biurowych” – dodaje Zuzanna Oleksa. Poza działalnością stricte wystawienniczą w galerii organizowane są także konferencje prasowe, szkolenia, których obsługę zapewniają pracownicy ZAZ-u.

Także Stowarzyszenie Niepełnosprawni dla Środowiska EKON ma swój ZAZ. Jego głównym obszarem działalności jest praca na rzecz środowiska naturalnego człowieka i przyrody. Jak działa? Posegregowane odpady w gospodarstwach domowych trafiają na taśmę sortowniczą punktu selektywnej zbiórki odpadów. Tu wyszkoleni pracownicy rozdzielają je zgodnie z zasadami odzysku i recyklingu. Zajmują się też niszczeniem danych z dysków twardych, taśm LTO, płyt CD, telefonów etc.

Jak czytamy na stronie internetowej: „W latach 2008-2014 w ramach zatrudnienia wspomaganego skierowaliśmy do pracy 3230 osób ze znacznym i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, przy czym w strukturach naszej organizacji pracuje obecnie na etatach 845 osób niepełnosprawnych, w tym 318 najciężej poszkodowanych”.

Wymierne efekty działalności zakładów aktywizacji zawodowej widać w statystykach. Jak informuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, wskaźnik zatrudnienia osób niepełnosprawnych w wieku produkcyjnym wynosił w 2018 r. 26,2 proc. i był o 3,7 pkt proc. wyższy niż w 2015 r. (22,5proc.) Według wyniku BAEL do rekordowo niskiego poziomu zmniejszyła się także stopa bezrobocia wśród osób niepełnosprawnych w wieku produkcyjnym. W 2015 r. poziom ten wynosił 13 proc., a w ubiegłym – 7,3 proc. Zanotowaliśmy więc spadek o 6 pkt proc.

Elżbieta Lanc – Członek Zarządu Województwa Mazowieckiego:

“W działających na Mazowszu zakładach aktywności zawodowej zatrudnienie znalazło 250 osób niepełnosprawnych. Działania takich ośrodków są niezwykle ważne i potrzebne. Dają możliwość bycia samodzielnym, integrują ze społeczeństwem, uczą radzenia sobie w samodzielnym życiu, otwierają nowe horyzonty. Dlatego samorząd województwa wspiera tego typu inicjatywy.”

Wywiad z Panią Zuzanną Oleksa, kierownikiem Galerii Apteka Sztuki

Zdjęcie z czasopisma: wywiad z Panią Zuzanną Oleksa, kierownikiem Galerii Apteka Sztuki
Zuzanna Oleksa – doradca zawodowy i trener pracy dla osób z niepełnosprawnościami (głównie z zaburzeniami psychicznymi) Stowarzyszenia Otwarte Drzwi. Koordynator „Giełdy Mocy” – wydarzenia promującego model zatrudnienia wspomaganego. Szkoleniowiec z misją. Prywatnie miłośniczka fantastyki i działań manualno-artystycznych.

1. Jak wygląda Twój codzienny kontakt z niepełnosprawnymi osobami radzącymi się? Co jest kluczowym działaniem?

Nie ma jednego, gotowego „przepisu” na to, jak powinna wyglądać sesja doradcza. W moim odczuciu niezależnie od tego, czy klient jest osobą z niepełnosprawnością, czy nie, najważniejsze są następujące elementy: uważność, wolność i czucie.

Uważność, gdyż to ona pozwala na dostrzeżenie klienta takim, jaki jest/chce być, a nie przez pryzmat naszego wrażenia na jego temat. To właśnie dzięki odrzuceniu osądu możliwa jest wolność – wolność w doborze narzędzi przez doradcę (w myśl zindywidualizowanego, pełnego kreatywności podejścia), ale też wolność myśli i przekazu u klienta, związanych z mnogością i różnorodnością proponowanych ćwiczeń. Pozwala to na stworzenie procesu, który faktycznie odpowiada na potrzeby osoby radzącej się, wyjście poza schemat i uruchomienie innowacyjnych powiązań myślowych. Trzeci element to czucie, jako umiejętność empatycznego „wejścia” w sytuację życiową klienta. Wspólnie te wartości wpływają na siebie w sposób synergiczny, wzajemnie dopełniając się i wzmacniając.

2. Czym dla Ciebie jest poradnictwo konstruktywistyczne?

Poradnictwo konstruktywistyczne jest dla mnie procesem, w którym osoba radząca się podejmuje decyzje w sposób niezależny i w pełni autonomiczny, natomiast rolą doradcy jest wsparcie jej w odkryciu zasobów, jakie posiada i kierunków, które mogą zapewnić jej pełne rozwinięcie potencjału.

Jest zatem umiejętnością podążania za klientem i jego potrzebami – czasem w bardzo dosłowny sposób. Zdarzyła mi się sytuacja, w której pracowałam z młodą kobietą z niepełnosprawnością intelektualną, która podczas sesji mówiła bardzo cicho i wciąż rozglądała się po pomieszczeniu. Okazało się, że towarzyszył jej lęk dotyczący tego, że inni uczestnicy usłyszą jej wypowiedzi. Efektywnym rozwiązaniem okazało się wyjście do parku i odbycie spotkania na zewnątrz.

3. Jakie widzisz możliwości wykorzystania narzędzi poradnictwa konstruktywistycznego w procesach wsparcia osób z niepełnosprawnościami?

Nieograniczone!

Moim zdaniem narzędzia konstruktywistyczne mogą stanowić doskonałe uzupełnienie modelu zatrudnienia wspomaganego (zatrudnienia, w którym kandydata do pracy wspiera trener pracy, a celem jest uzyskanie zatrudnienia na otwartym rynku pracy, z wynagrodzeniem odpowiadającym wynagrodzeniu pracowników bez niepełnosprawności, zajmujących tożsame stanowiska). Pozwalają na określenie gotowości kandydata do podjęcia działań aktywizacyjnych, poznanie jego celów i wartości.

Sądzę, że sprawdzą się równie dobrze w procesach rekrutacyjnych, ze względu na ich uniwersalność i możliwość modyfikacji.

To, co wydaje się być istotne, to rozpoznanie potrzeb, ale też możliwości poznawczych klienta (szczególnie, gdy pracujemy z osobami z niepełnosprawnością intelektualną) i na tej podstawie zaprojektowanie przebiegu poradnictwa. Z mojego doświadczenia wynika, że niezwykle ważne jest zadbanie o to, by opisy ćwiczeń były możliwie uproszczone (a przez to bardziej zrozumiałe), miejsce, w którym odbywają się spotkania – pozbawione dystraktorów, zapewniające komfort psychiczny i fizyczny, a osoby radzące się miały swobodę wyrazu: „Woli Pan rysować niż pisać? Żaden problem.”!

4. Jakie narzędzia konstruktywistyczne rekomendujesz innym doradcom i dlaczego?

Wszystko zależy od tego, z jakim klientem pracujemy i na jakim etapie procesu jesteśmy. Jako narzędzia wprowadzające zazwyczaj wykorzystuję pracę z metaforą, ćwiczenia dot. ról społecznych, w których obecnie jest osoba radząca się i radar. Wybieram je na początek ze względu na „bezpieczny” i „otwierający” charakter.

Jestem również fanką mapowania – w szczególności mostu, ponieważ myślę, że działa niczym instrukcja, efektywnie pokazując, co należy zrobić, by osiągnąć cel.

Ostrożnie korzystam z „Domu głosów” i innych narzędzi wymagających większej otwartości i głębszego poziomu relacji.

5. Które narzędzia modyfikowałaś? Proszę opisz swoje rekomendacje.

Pierwszym zmodyfikowanym przeze mnie narzędziem był Krąg mocnych stron, który po wprowadzeniu zmian, może służyć jako wsparcie procesów rekrutacyjnych. Prosząc kandydata do pracy o wykonanie tego ćwiczenia uzyskujemy informacje na temat jego rzeczywistych umiejętności, mocnych stron, cech charakteru i zainteresowań. Dodatkowo możemy sprawdzić poziom elastyczności, chęci do działania (w którym potrzebne jest nieszablonowe myślenie) i kreatywności. Na czym polega zmiana? Przed zaproszeniem kandydatów tworzymy krąg „idealnego” pracownika, z którym później zestawiamy ich kręgi.

Celem wsparcia osoby radzącej się zdarzyło mi się stosować Dom głosów, uwzględniając jedynie wzmacniające wypowiedzi, a potem uwypuklając ten obraz poprzez zastosowanie pozytywnych afirmacji (często z wykorzystaniem lustra).

Apteka Sztuki – Niezwykłe miejsce w Warszawie

Zdjęcie z czasopisma: Artykuł o Galerii Apteka Sztuki, Niezwykłe miejsce w Warszawie
Z Zuzanną Oleksa, kierownik Galerii Apteka Sztuki, oraz jej pracownikiem Katarzyną Ziemińską rozmawia Ryszard Rzebko. Artykuł ukazał się w piśmie “Nasze sprawy” w 2019 roku.


NS – Proszę powiedzieć o tym miejscu. Kiedy powstało i czym się zajmuje?

Zuzanna Oleksa – Galeria Apteka Sztuki jest niezależną instytucją kultury, prezentującą i promującą artystów działających w obszarze różnych gatunków sztuki współczesnej (malarstwo, rzeźba, instalacja, wideo, performance). Galeria organizuje również projekty w przestrzeni publicznej oraz przedsięwzięcia kulturalno-społeczne. Jednym z istotnych aspektów jej działalności jest prezentacja i promocja artystów nieprofesjonalnych. Galeria Apteka Sztuki jest miejscem niezwykłym również ze względu na to, że aż 70% zatrudnionych u nas osób to pracownicy z niepełnosprawnościami. Jesteśmy też jedynym zakładem aktywności zawodowej na terenie Warszawy.

NS – Jedynym? Nie ma innych ZAZ-ów w Warszawie?

Z.O. – Na ten moment nie. Galeria Apteka Sztuki została stworzona w 2007 roku przez Stowarzyszenie Otwarte Drzwi, które działa w Warszawie od ponad 23 lat i zajmuje się wsparciem osób zagrożonych wykluczeniem społecznym. Są to zarówno beneficjenci ośrodków, które ukierunkowane są na rehabilitację społeczną i zawodową osób z niepełnosprawnościami, jak i uczestnicy programu wychodzenia z bezdomności, a także rozmaitych programów, które realizujemy. Nasza działalność jest wieloaspektowa.

NS – Jaka liczba podopiecznych objęta jest działalnością Stowarzyszenia?

Z.O. – Do tej pory Stowarzyszenie pomogło ponad 70 tys. osób. W samym ZAZ-ie nie mamy podopiecznych, lecz pracowników – 24 osoby wykonujące min. prace porządkowe, księgowe, kadrowe, promocyjne, informatyczne bądź graficzne.

NS – Czy te usługi graficzne są tylko na użytek wewnętrzny, czy również na zewnątrz ?

Z.O. – Prowadzimy coś, co dopiero kiełkuje, pod nazwą „Laboratorium graficzne”. Zależy nam na wyjściu z propozycją współpracy do szerokiego grona odbiorców – jako ZAZ, poza działalnością wystawienniczą, prowadzimy działalność organizacji imprez. Chcemy zaproponować osobom, które chcą u nas organizować jakieś wydarzenie, by skorzystały również z profesjonalnego wsparcia w procesie zaprojektowania i wydruku materiałów. Póki co nasz grafik działa na użytek wewnętrzny, tworząc przepiękne animacje, plakaty, ulotki i zaproszenia.

NS – Czy wśród zatrudnionych osób dominują jakieś rodzaje niepełnosprawności, np. intelektualna lub psychiczna?

Z.O. – Zgodnie z ustawą o działalności ZAZ-ów możemy zatrudniać osoby z umiarkowanym bądź znacznym stopniem niepełnosprawności. W przypadku stopnia umiarkowanego mówimy o określonych niepełnosprawnościach – głównie wynikających z doświadczenia chorób psychicznych, często po kryzysach. Jeśli kandydat do pracy spełnia ten rodzaj kryteriów, z przyjemnością poznajemy jego umiejętności i motywację do pracy. Prowadzimy spotkania rekrutacyjne w sposób ciągły, tworząc bazy osób, które w przyszłości zaprosimy do współpracy w ramach określonych działów. Najważniejszy jest dla nas człowiek – rodzaj jego trudności to sprawa drugorzędna. Stawiamy na różnorodność i integrację.

Co ważne budynek galerii jest w pełni przystosowany dla osób z różnymi niepełnosprawnościami: wyposażony w podjazd, taśmy antypoślizgowe, poręcze itp. Bezpieczeństwo naszych współpracowników jest kwestią priorytetową.

NS – Czy prymarnym założeniem było, że będzie to galeria sztuki?

Z.O. – Tak, natomiast trudno stwierdzić, czy ważniejsze jest zatrudnianie osób z niepełnosprawnościami, czy sztuka. Nie potrafimy i nie chcemy tego wartościować. Ogromną radość daje nam integracja tych dwóch elementów. Różnorodność zadań, jakie realizujemy, pozwala zatrudnionym tu osobom na zdobywanie doświadczenia zawodowego, adaptację społeczną i przygotowanie do szukania zatrudnienia na otwartym rynku pracy.

NS – Jak wiele osób odchodzi na otwarty rynek?

Z.O. – Były lata, gdy było to kilkanaście osób, gdzie jest ich kilkoro. Nasz wskaźnik jest na poziomie 20 proc., co sprawia, że zajmujemy pierwsze miejscu wśród wszystkich ZAZ-ów na terenie Polski. Zatrudniamy doradcę zawodowego, dzięki czemu nasi pracownicy na bieżąco korzystają ze wsparcia doradczego, ustalając plan aktywacyjny. Ważniejsze od ilości „wypuszczonych w świat pracowników” jest dla nas to, że integrujemy środowiska, które pozornie do siebie nie pasują. Z naciskiem na słowo pozornie. Pokazujemy, że świat kultury, sztuki, to jest świat, do którego osoby z niepełnosprawnościami mogą w pełni przynależeć. Niesamowitym przedsięwzięciem, o którym chciałabym wspomnieć, są wieczorki poetyckie. Organizujemy je zawsze raz w miesiącu. Podczas tych spotkań osoby z niepełnosprawnościami odczytują wiersze swojego autorstwa, grają na instrumentach i śpiewają.

NS – Proszę powiedzieć, skąd wzięła się nazwa Apteka Sztuki? Czy to aluzja do stosowania sztuki w aptekarskich dawkach, czy raczej chodzi o arteterapię?

Z.O. – Zdecydowanie bliższy jest nam drugi wątek. Jednak poza tym, że jest to miejsce rehabilitacji dla naszych pracowników, oni sami wcielają się w rolę znachorów „lecząc” z nietolerancji i uprzedzeń powszechnych jeszcze w naszym społeczeństwie. Nazwa Apteka Sztuki ma też bardziej przyziemną historię – miejsce, w którym funkcjonuje ZAZ, wcześniej faktycznie było zajmowane przez aptekę.

NS – W jaki sposób dobierani i pozyskiwani są artyści, których dzieła są tutaj eksponowane?

Z.O. – Nad tym czuwa kurator galerii, Katarzyna Haber. Nie kierujemy się tym, czy artysta jest z niepełnosprawnością tylko tym, czy prace spełniają standardy. Zależy nam na utrzymaniu wysokiego poziomu ekspozycji. Wystawy planujemy ze znacznym wyprzedzeniem. Rocznie odbywa się ich co najmniej dwanaście. Każdej towarzyszy wernisaż, podczas którego można skorzystać z oprowadzenia kuratorskiego przeprowadzonego przez panią kurator oraz poznać artystów. Obecnie w Aptece Sztuki znajduje się wystawa zdjęć studentów z Łódzkiej Szkoły Filmowej, Wydział Fotografii.

NS – Jeśli chodzi o artystów, których prace Państwo eksponowali dotychczas, czy są jakieś znane nazwiska, którymi chciałaby się Pani pochwalić?

Z.O. – Współpracujemy z Tomaszem Milanowskim – dziekanem Wydziału Malarstwa warszawskiej ASP, Agnieszką Cieślińską i Wojciechem Tylborem-Kubrakiewiczem – czołowymi polskimi grafikami, wielokrotnie nagradzanymi na konkursach graficznych w Hong Kongu, Splicie, Ottawie, Kamą Jackowską artystką mieszkającą na stałe w Berlinie, nagrodzoną w prestiżowym konkursie BMW, Izabelą Chamczyk, świetną performerką i malarką oraz wieloma innymi.

NS – Czy wśród prezentowanych artystów znajdują się również osoby z niepełnosprawnością?

Z.O. – Tak znajdują się, natomiast tak jak wspomniałam nie jest to kryterium doboru artystów. Jest z nami Pani Katarzyna Ziemińska. Pani Katarzyna to na co dzień pracownik kawiarni w Galerii Apteka Sztuki, natomiast dodatkowo spełnia się jako organizatorka i artystka podczas wieczorków poetyckich, które odbywają się u nas raz w miesiącu.

NS – W jaki sposób dobiera Pani autorów na tych wieczorkach, których chce pani zaprezentować?

Katarzyna Ziemińska – Naszą tradycją jest występ Jakuba Ptaszyńskiego – pracownika galerii, i poety, zaangażowanego w organizację wieczorków. Jest również Pan Maciej Stemulak, który wydał zbiór poezji Mimo woli. Bardzo niezwykłe wiersze.

Z.O. – Jest to przykład osoby z niepełnosprawnością, która po pracy u nas znalazła zatrudnienie na otwartym rynku, a mimo wszystko tak dobrze wspomina ten czas, że wraca, angażując się artystycznie.

K.Z. – Dobór więc nie jest przypadkowy, tylko są to osoby stale występujące na tych wieczorkach. Poza tym zgłaszają się inni poeci z zewnątrz. Ja te wiersze przeglądam, pomagam dobrać jakiś repertuar i mają szanse wystąpić w charakterze gości.

Z.O. – Dodatkowo jest to związane z tematyką danego miesiąca. Pani Kasia jest osobą bardzo kreatywną i co miesiąc wymyśla inny motyw przewodni.

K.Z. – Najbliższy wieczorek to „Echo wędrówki”, trochę wakacyjny, ale dotyczący wędrówki przez życie. Kilka osób na ten wieczorek specjalnie napisało wiersze, natomiast kilka stwierdziło, że nie potrafi dobrać odpowiedniego tekstu, i poczekają na jakiś temat o emocjach. W następnym miesiącu będzie „Krótka ścinka”. Będzie to wieczorek promujący zbiór wierszy, który wydał właśnie Jakub Ptaszyński. Jest to osoba, która mimo niepełnosprawności ma imponujący dorobek artystyczny. Cieszymy się, że tak zdolni, wartościowi ludzie zatrzymują się u nas na dłużej.

NS – Dziękuje bardzo Paniom za przybliżenie tego rzeczywiście niezwykłego miejsca.

Fot. Ryszard Rzebko, archiwum Apteka Sztuki

Skontaktuj się z nami

Godziny otwarcia

Jesteśmy czynni od poniedziałku do piątku w godz. 10 – 17.

Ze względu na liczne wydarzenia, które organizujemy, niektóre dni w miesiącu mogą być wyłączone dla zwiedzających. Jeśli chcesz mieć pewność, że będziesz mógł/mogła skorzystać z naszej oferty, sugerujemy kontakt telefoniczny, bądź sprawdzenie na fanpage'u planowanych wydarzeń.

Wszystkie organizowane przez nas eventy publiczne znajdziecie Państwo na Facebooku. Zazwyczaj galeria jest wtedy czynna dłużej.

Chcesz skontaktować się mailowo, bądź telefonicznie?

Galeria Apteka Sztuki
Al. Wyzwolenia 3/5
00-572 Warszawa

Sekretariat:
Tel.: +48 22 622 04 21
E-mail (bez spacji): galeria @ aptekasztuki . eu

Możesz też skorzystać z poniższego formularza kontaktowego

Skorzystaj z tego formularza, aby skontaktować się bezpośrednio z Zuzanną.

Zapisz się na newsletter

Copyright © 2020 by Galeria Apteka Sztuki