Galeria Apteka Sztuki

Baner Świat według Jeremiasza Jeremiasz Popiel
Aktualna wystawa: Świat według Jeremiasza Jeremiasza Popiela
Ile warte są dla Ciebie wartości?

Aktualności

W Galerii "Apteka Sztuki"

Sztuka

Wystawy w Galerii "Apteka Sztuki"

Wywiady

Rozmowy o sztuce

ZAZ

Stowarzyszenie Otwarte Drzwi

Lab

Laboratorium graficzne

Eventy

Współorganizacja wydarzeń

Kultura

Wydarzenia kulturalne

Media

Piszą o nas

Wystawa: Fragmenty |
Anna Michniewicz | Bogna Fogler
Luty-Marzec 2012

O artystkach


Anna Michniewicz

Anna Michniewicz – Powolna degradacja, choć jest procesem naturalnym, wciąż pobudza wyobraźnię, determinuje podejmowanie prób powstrzymania zachodzących przemian. Anna Michniewicz dość przewrotnie za swego sprzymierzeńca wybrała właśnie destrukcyjne działanie Chronosa. Impulsem, który zainicjował powstanie najnowszego cyklu, był znaleziony na ulicy fragment przedwojennego kilimu. Jego uroda skierowała uwagę artystki ku starym, naznaczonym biegiem minionych lat oraz śladami swych dawnych funkcji tkaninom. Nie podejmuje ona prób rekonstrukcji, ale podkreślając rezultaty procesu degradacji, zwraca uwagę na nietrwałość tkanych struktur. Szanuje ingerencję czasu, podnosząc do rangi sztuki jego niszczycielskie działanie. Efekt zostaje spotęgowany poprzez nietypowe zestawienia miękkich zniszczonych materii z połyskującą powierzchnią współczesnych tworzyw. Artystka szuka porzuconych, zniszczonych fragmentów tkanin,  jak elementy starych chust śląskich, ręcznie malowane jedwabie z okresu międzywojnia, ażurowe struktury wiekowych firan czy wypłowiałe powierzchnie tapet. Często są one gromadzone specjalnie dla niej przez przyjaciół czy znajomych. Natomiast z bogactwa współczesnych propozycji wyławia te o interesującej strukturze czy intrygującym odcieniu. I tak, w przestrzeni sztuki Michniewicz fragmenty starych materiałów spotykają się z technicznymi tkaninami do oklejania łodzi czy taśmą do transportu węgla. Różne w charakterze materie nawiązują ze sobą dialog. Naturalne włókna współgrają z syntetycznymi. Prace pełne są zaskakujących zestawień faktur i kontrastowych kolorów. Wzory, faktury i surowce stanowią w rękach autorki nieprzebrany arsenał środków artystycznego wyrazu. Tworzy z nich malarskie w charakterze realizacje. Nie poprzestaje na prostych zestawieniach nowego ze starym, pragnie pełniejszej integracji tych dwóch światów. Udaje jej się to za sprawą aplikacji, najczęściej filcowych, w formie graficznych elementów scalających kompozycje. Stanowią przedłużenie wzoru śląskiej chusty, innym razem multiplikację formy liścia z ornamentu tapety czy geometryczną przeciwwagę dla kwiatowego motywu jedwabnej tkaniny. Dzięki nim kompozycje nabierają harmonii. Artystka często wykorzystuje rewersy tkanin. Są one zwykle mniej oczywiste w przeciwieństwie do prawej graficznej strony. Malarski charakter prac podkreślają ciekawe zestawienia kolorystyczne oraz umiejętne wprowadzanie laserunkowych efektów za pomocą przezroczystości tiulów i fizelin. Bardziej stonowane i jednolite stylistycznie są prace powstałe pod wpływem  fascynacji strukturą filcu. Ten wyjątkowy wyrób włókienniczy zainspirował autorkę do realizacji cyklu w naturalnych kolorach beżów i brązów, niekiedy rozbitych poprzez wprowadzenie wyrazistych haftowanych czerwonych linii. Motywem przewodnim tej grupy prac jest powtarzający się graficzny znak, który prof. Irena Huml określiła jako „krzyżykowy z wieloma uskokami”. Jego forma nawiązuje do wzoru często pojawiającego się w tkaninach ludowych, zdeterminowanego specyfiką warsztatu tkackiego. I choć podstawą kompozycji Michniewicz nie są wątek i osnowa, a zwarta filcowa materia, w ciekawy sposób dokonała ona transpozycji tego tradycyjnego motywu. Jest on wycinany, aplikowany jako pojedynczy element, bądź łączony w grupy nakładających się na siebie form. Dzięki tym zabiegom powierzchnia realizacji pełna jest wklęsłości i wypukłości. Twórczość Anny Michniewicz charakteryzuje zastosowanie zaskakujących efektów, ślad swobodnego działania i pozornie intuicyjnego zestawiania elementów kompozycyjnych, które zbliżają tę sztukę do obszaru działania malarskiego.

Bogna Fogler

Bogusława Jaroszewicz-Fogler nie lubi wypowiadać się na temat swojej sztuki, poprzez prace pragnie nawiązać intymny dialog z odbiorcą, zachęca do odszyfrowywania znaków. Jej realizacje wymagają skupienia dla zgłębienia meandrów znaczeń w nich ukrytych. Kompozycje z cyklu „Przeczytane” przywodzą na myśl stare księgi z kartami naznaczonymi upływem czasu. Tytuł kieruje ku temu co przeminęło, dokonało się. Prowokuje pytania co wynieśliśmy z lektury, czy zawarta w nich treść pozostaje w nas, czy ulatuje z pamięci. Słowa zdają się powoli zanikać wtopione w mięsistą strukturę filcowej materii, poddawane destrukcyjnemu działaniu światła. Tekst, często stanowiący punkt wyjścia dla poszukiwań artystycznych, pełni rolę graficznego znaku determinującego układ kompozycji, stanowi formę, której tworzywem są litery, krój drukarskiej czcionki czy kształt chemicznych symboli. Horyzontalne ciągi znaków poprzecinane są pionami graficznych kresek, jakby artystka chciała ukryć poszczególne fragmenty tekstu pod rytmicznymi sekwencjami skreśleń. Filc został zintegrowany z delikatną mgłą fizelinowej tkaniny. Przez jej cienką strukturę graficzne kształty tracą oczywistość. Uzyskane techniką druku znaki zdają się być zatopione w materii filcu, inne, pisane haftowanym reliefem, tworzą fakturowy szlak. Niekiedy ich kształty artystka wycina, kiedy indziej formy liter kolażowo nakłada na powierzchnię pracy. Nie boi się wprowadzać elementów z metalu. Gdy się przyjrzymy, spostrzeżemy, że piony skreśleń to odcinki drutu. Ich spatynowana rdzawa powierzchnia potęguje zamierzony efekt upływu czasu i przemijalności. Problem czasu w kontekście ulotności chwili i próby zobrazowania wspomnień z podróży porusza autorka w drugim ze swych cykli. To zespół tkanin w formie wydłużonych wertykalnych prostokątów, zwanych przez artystkę szalami. Ich  kompozycje zbudowane zostały z przetworzonych i wydrukowanych na tkaninie fragmentów zdjęć utrwalonych w trakcie wypraw do barwnego świata Indii. Poprzez zastosowanie multiplikacji został zobrazowany problem relatywizowania rzeczywistości oraz nakładania się obrazów w pamięci. Kadry, niczym zwielokrotnione klatki filmu, oddają wielość wrażeń, których doznajemy w trakcie wędrówki w nieznane nam rejony, a także szybkość i dynamizm towarzyszące podróży. Realizacje dalekie są od dosłowności, tworząc abstrakcyjne formy. Dzięki kreatywnej pracy nad zdjęciami, ich plastycznej obróbce, przemyślanej kompozycji, a także wprowadzeniu elementów graficznych i motywów dekoracyjnych charakterystycznych dla tego regionu, Jaroszewicz-Fogler przedstawiła własny obraz Indii. Inspiracją była pełna koloru, ludzi i tkanin ulica, atmosfera grot w Adżancie i rozbijające ich mroki światło sączące się przez ażurowe luksfery, a nawet typografia języka hindi. Drukowane barwne kompozycje wzbogaciła autorka fakturą haftowanych elementów. Prace przeznaczone są do przestrzennej prezentacji. Warto zwrócić uwagę na rewersy tkanin, gdzie przejrzysta materia ukazuje nam wielość kłębiących się cienkich kolorowych nitek.Prace Bogusławy Fogler zdają się być formą osobistego dokumentu, w którym litery, fotografie, wspomnienia podporządkowane przemyślanej są kompozycji plastycznej. Elementy te stają się nowym językiem, w którym artystka wyraża swoje emocje.

O wystawie

Przeczytane i  Notatki z podróży to dwa cykle prac pozornie bardzo różne. Jednak punkt wyjścia obydwu jest taki sam – reemisja obrazów z przeszłości. Zacierają się szczegóły, pozostają emocje i specyficzna atmosfera. Fragmenty różnych całości łączą się w nowy obraz. Podstawą wyboru tekstu użytego w cyku Przeczytane jest przede wszystkim jego obraz graficzny, a nie treść,  choć kontekst merytoryczny czy  źródło  nie  są bez znaczenia. Notatki  z podróży odnoszą się do fenomenu  fotografii. „Zapiski  fotograficzne” , będące swoistą stenografią wizualną, objawiają intrygujące elementy czasem dopiero po powrocie z podróży, przy opracowywaniu zdjęć. Z zestawienia takich elementów powstaje  nowy obraz – collage, będący intuicyjną składanką zapamiętanych „stop-klatek”, oddających klimat  odwiedzonych miejsc. Przywołuję i przetwarzam  wizualne wspomnienia dzięki materii, opanowanej przy użyciu narzędzi i bliskich mi technik, objawiającej się pod postacią druku obrazu graficznego na filcu, bawełnie lub jedwabiu, uzupełnionego  haftem z drutu, nici i innych tworzyw. Zamiast płaskich zdjęć powstają kompozycje bardziej mięsiste i przestrzenne. Wydobywanie kolorem lub fakturą określonych elementów oddaje osobiste wrażenia i punkty napięć towarzyszące wspomnieniom.

Bogusława Jaroszewicz-Fogler

Zdjęcia prac

Skip to content