Wesprzyj nas w naszej misji, tworząc zlecenie stałe: 88 1240 6074 1111 0010 2007 8790
Pozyskane środki przeznaczamy na rozwój Zakładu Aktywności Zawodowej Galerii Apteka Sztuki
14 lutego 2020 roku odbył się kolejny wieczorek „Jestem jeśli jesteś” związany tematyką z Walentynkami. Wysłuchaliśmy piosenek i wierszy o miłości… Niezwykle miło było nam przywitać po raz pierwszy na scenie w Galerii panią Irenę Stopierzyńską, laureatkę licznych nagród i wyróżnień. Ważny był też debiut Eweliny Kaweckiej, która zaśpiewała piosenkę Pawła Domagały „Weź nie pytaj”. Niezwykły nastrój wprowadziła Zuzanna Oleksa, nasza kierowniczka, która po raz pierwszy prowadziła wieczorek.
Katarzyna Ziemińska
Transkrypcja wiersza „Przebudzenie” Andrzeja Chutkowskiego.
To trwało sekundę, Nasze wargi złączyły się, I poczułem w końcówkach palców, Potoki pulsujących, amperowych igiełek, Rozwibrowanych ciepłem i słodyczą, Owoców nieznanych, Więc to znów początek tego, Co bywało kiedyś, Jak dawno, już nie pamiętam, I nagle poczułem tylko, Miękkość poduszki pod głową, A przez szczelinę rzęs mych, rozchylonych, Wcisnął się bezwzględnie, Choć zatarty i ciemny, Jednak nieomylny, Kontur wnętrza pokoju, Więc jest jeszcze noc, Lecz nie ma już snu, I nie ma Twej bliskości, I jeśli to miał być grzech, To nie ma i grzechu…
Transkrypcja wiersza „Zrozumieć kobietę” Roberta Kamińskiego.
Nie pojmuję? Kto wyznaczył ten cel? Gdzie tkwi tego założenia sens? Ja nie będę. Człowiek. Odgadnąć istotę ludzką? Zaszufladkować? Stworzyć wzór doskonały? Program, a później tylko wstawić dane. Kim byłbym dla tej osoby? Życiem? Ciałem, krwią i duszą czy robotem? Emocje, słowa i myśli. Napoić nimi wszystkie zmysły. Odkleić się od siebie. Przymierzyć buty mi obce. Ujrzeć oczami innymi niż moje. Poczuć. Jestem. Dotykam. Widzę odmienny świat. To tylko chwila. Wróciłem. Znów w mojej skórze. Nie chcę rozumieć. Chcę żyć przy tobie jak najdłużej.
Transkrypcja wiersza „Pasja według mężczyzny” Jakuba Ptaszyńskiego.
– wiesz, że mnie masz?, – wiem, – wiesz, że mi zależy? – jak?, – kwiatami na stoliku, czekoladą z papryką, winem białym półwytrawnym, kolacją ze świecami, muzyką między nami, oddechami, muśnięciami, widziałaś gołębia za oknami?, – tak, kochany, – był do ciebie wysłany.
Transkrypcja wiersza „Bez tytułu” Macieja Stemulaka.
W szkole miłości ciągle repetuję, Nie mogę z zerówki zdać do pierwszej klasy, Ze sprawdzianów dostaję jedynki i dwóje, Od życia co nie zna prawa łaski, Praktycznie jestem bardzo słabym uczniem, Choć wiem jak rozdzielić cząsteczkę od związku, Nie daję sobą nikomu nadziei, Nie rozumiem poczucia obowiązku, Powtarzam materiał z roku na rok cięższy, Bo spotykam ludzi z wyższych klas, Co chodzą na wagary, I z różą w zębach, Nie siędzą w pierwszej ławce tak jak ja.
Transkrypcja wiersza „Bez tytułu” Ireny Stopierzyńskiej.
zaśnij, z grubym swetrem, ściągniij swe zmęczenie, z koszulą, zdejmij pracowity dzień, z twarzy, zmyj gorycz i niepewność, z obu rąk, wielu godzin ciężar, niech łóżko ci pościeli, dookolną ciemność, miękka poduszka, niech przytuli cię, a pod powieki, niech sen sprowadzi baśnie, choć nie ma mnie, wśród nich –, zaśnij – miły mój, zaśnij.
Transkrypcja piosenki „Baranki” Katarzyny Ziemińskiej. Śpiewa Beata Wilgucka.
Od tego zacząć by, powiedzieć wszystko to, chcę powiedzieć ci, no właśnie, tylko co, codziennie rano, przed goleniem, dam ci tysiąc owieczek z piany, by cię chroniły przed zranieniem, wśród nich niech jeden czarny baranek, niech cię głaszcze po smutku brwi, jak poszukać słów, aby głodny wiatr, nadal mógł być twój, a nie spać się kłaść, codziennie rano, przed goleniem, dam ci tysiąc owieczek z piany, by cię chroniły przed zranieniem, wśród nich niech jeden czarny baranek, niech cię głaszcze po smutku brwi, o owieczki dbaj, jak to będzie gdy, trupków cała twarz, płoszyć będzie sny, codziennie rano, przed goleniem, dam ci tysiąc owieczek z piany, by cię chroniły przed zranieniem, wśród nich niech jeden czarny baranek, niech cię głaszcze po smutku brwi, jak zakończyć by, wszystko trwało wciąż, owieczkowy świt, zawieszony głaz, codziennie rano, przed goleniem, dam ci tysiąc owieczek z piany, by cię chroniły przed zranieniem, wśród nich niech jeden czarny baranek, niech cię głaszcze po smutku brwi.