Galeria Apteka Sztuki

Galeria Apteka Sztuki – wspiera nowocześnie i z sercem

Dla osób z niepełnosprawnościami aktywizacja zawodowa jest często pierwszym krokiem do samodzielnego, satysfakcjonującego życia. Praca pozwala im poczuć się pewniej w świecie niebędącym wolnym od uprzedzeń, nadaje poczucie sensu, jest formą terapii i rehabilitacji społeczno-zawodowej. Taką rolę pełni warszawska Galeria Apteka Sztuki, wyróżniona w tegorocznej edycji komkursu Leczmy z troską!

Bycie pacjentem może być bardzo trudne. Może oznaczać brak kontroli, niezależności i utratę godności. Konieczność zdania się na innych, którzy opiekują się chorymi w szpitalach lub placówkach opieki zdrowotnej. Bywa nieznanym i nieprzyjaznym doświadczeniem. A przecież opieka nad pacjentem to znaczenie więcej niż tylko leki. Powinna zawierać przestrzeń na empatię, człowieczeństwo, godność i współczucie. Właśnie dlatego powstał program Leczmy z troską! Doceniane są w nim działania organizacji non-profit odzwierciedlające najbardziej ludzkie podejście do opieki zdrowotnej, które dzięki empatii, trosce i kreatywności wspierają pacjentów i ich bliskich w procesie zdrowienia.

W tegorocznej, po raz drugi organizowanej w Polsce edycji konkursu Leczmy z troską! Spośród 78 zgłoszeń, które napłynęły do organizatorów z całej Polski, wyróżniono 15 organizacji. Doceniono projekty szczególnie innowacyjne, o szerokim zasięgu i realnym wpływie na poprawę jakości życia pacjentów oraz ich opiekunów. W kategorii Zdrowie psychiczne wśród czterech finalistów znalazła się Galeria Apteka Sztuki – Stowarzyszenie Otwarte Drzwi z Warszawy.

Misja – przełamywanie barier

Galeria Apteka Sztuki to unikalna w skali europejskiej przestrzeń, która łączy kulturę i pracę dla osób z różnym rodzajem niepełnosprawności w stopniu znacznym i umiarkowanym. Projekt oferuje zatrudnienie 24 osobom na stanowiskach dopasowanych do ich możliwości, a także rehabilitację społeczną i zawodową. Uczestnicy angażują się w organizację wystaw i wydarzeń kulturalnych, co pozwala im rozwijać kompetencje społeczne, poczucie sprawczości oraz dumy. Projekt przełamuje bariery, integruje i pokazuje, że trudne doświadczenia można przekuć w rozwój i autonomię.
O codzienności pracy w Galerii Apteka Sztuki, swoich doświadczeniach z nią związanych, o tym, czym jest dla nich praca w tym miejscu, w tym zespole mówi jej kierownik Katarzyna Soboń.

W Galerii Apteka Sztuki pracuję od czerwca tego roku, stosunkowo niedługo. Natomiast sama przestrzeń i jej idea jest mi bliska, ponieważ zawodowo 18 lat jestem związana ze Stowarzyszeniem Otwarte Drzwi, które w 2007 r. powołało do życia Aptekę Sztuki jako Zakład Aktywności Zawodowej (ZAZ). Jesteśmy jedynym ZAZ-em działającym w Warszawie, a w województwie mazowieckim jest łącznie 14 takich placówek. To dosyć mało jak na obecne potrzeby społeczne

mówi Katarzyna Soboń, kierownik galerii.

Misją działającego od 30 lat stowarzyszenia jest udzielanie wsparcia osobom wykluczonym bądź zagrożonym wykluczeniem społecznym, w tym osobom z niepełnosprawnościami, w taki sposób, by stawały się w jak najwyższym stopniu samodzielne i niezależne życiowo.

Stowarzyszeniu brakowało miejsca, w którym jego podopieczni, uczestnicy programów i projektów pomocowych, mogliby, przynajmniej w jakimś stopniu, próbować swoich sił zawodowych w bezpiecznych warunkach, chroniących ich wrażliwość. Nasz zakład aktywności miał być właśnie taką przestrzenią, gdzie ludzie trenują, podejmując próbę pracy i sprawdzają, jak im idzie. Na pomysł, że ma to być właśnie Galeria Sztuki, wpadła nasza prezes honorowa Anna Machalica-Pułtorak i to ona uruchomiła całą tę machinę

wspomina Katarzyna Soboń.

Nazwa galerii wzięła się stąd, że powstała ona na miejscu dawnej apteki mieszczącej się pot tym adresem, w alei Wyzwolenia w Warszawie, blisko placu Na Rozdrożu.

Stowarzyszenie Otwarte Drzwi wspiera na co dzień głównie osoby z niepełnosprawnością intelektualną i zaburzeniami psychicznymi, poprzez różnego rodzaju zajęcia aktywizujące, organizowane w 10 placówkach, podczas gdy Apteka Sztuki zatrudnia na etacie osoby róznież z innymi niepełnosprawnościami, m.in. ruchowymi.

Od 18 lat niezmiennie jesteśmy miejscem, gdzie prezentowana jest twórczość artystów, głównie współczesnych. Nasza rola jest – przypuszczam – taka sama jak w każdej innej galerii. Przygotowanie wystawy obejmuje kilka etapów: od planowania koncepcji, przez opracowanie materiałów promocyjnych, takich jak ulotki, katalogi i plakaty, aż po działania komunikacyjne. Nasi pracownicy odpowiedzialnie za promocję udostępniają informacje o wydarzeniach galerii w różnych mediach społecznościowych, dbając o ich szeroki zasięg i spójny przekaz

relacjonuje pani kierownik.

Pracownicy galerii są przydzieleni do prac zgodnie ze swoimi możliwościami, zainteresowaniami, wcześniejszymi doświadczeniami bądź zasobami w danym zakresie. Jest więc w galerii grupa obsługowo-porządkowa, która dba o porządek, o czystość przestrzeni, placówka prowadzi także kawiarenkę, ma też dział będący wsparciem w obszarze księgowo-kadrowym. Przygotowanie kolejnych wystaw wymaga zaaranżowania obrazów i eksponatów, powieszenia, ustawienia, jak np. w przypadku rzeźb, słowem: właściwego zaprezentowania. Zanim nastąpi ten proces, ważnym elementem jest odświeżenie przestrzeni, remont ścian, zaszpachlowanie i wyszlifowanie dziur. Na tym etapie pracami konserwatorskimi zajmuje się głównie Mieszko.

Merytoryczną opiekę nad wystawami sprawuje kurator Magdalena Krowicka. Jest odpowiedzialna za koncepcję ekspozycji, wybór artystów i prac oraz nadzór nad ostatecznym kształtem wystawy.

Organizacja wernisaży i wydarzeń kulturalnych

Na terenie galerii jest kawiarenka-bufet, gdzie na co dzień serwowana jest kawa, herbata, słodkości, a podczas wernisaży także inne specjały. Bufet w pełnym zakresie działa w dniu i podczas wernisażu, a także przy okazji wizyt grup zorganizowanych.

Przestrzeń galerii służy integracji społeczności lokalnej, ma charakter inkluzywny. Przychodzą tutaj przedstawiciele placówek rehabilitacyjnych, ośrodków wsparcia z Warszawy oraz seniorzy. Ma ona charakter multidyscyplinarny, chodzi o to, żeby każdy, kto będzie miał taką potrzebę, znalazł przestrzeń do tego, by skonsumować duchowo dzieła prezentowane podczas wystaw. Od jakiegoś czasu wraz z oprowadzaniem po wystawie goście są zachęcani do udziału w prostych i zarazem ciekawych warsztatach artystycznych, które są nawiązaniem do prezentowanych prac. Z warsztatów tych głównie korzystają osoby z niepełnosprawnością intelektualną. To taki przyjazny człowiekowi sposób na to, żeby utrwalić wiedzę i wrażenia zdobyte w trakcie zwiedzania.

Miło spędzić u nas czas i mieć swobodną przestrzeń na rozmowy, integrację. Nasza galeria stwarza możliwość innym podmiotom realizowania wspólnie z nami kampanii społecznych, eventów o charakterze społecznym. Przy takich okazjach to właśnie nasz zespół współtworzy wspomniane wydarzenia

kontynuuje Katarzyna Soboń.

Aktywność i wykonywanie konkretnych prac są też trochę zależne od dyspozycji pracowników, więc stanowiska i odpowiedzialność za daną pracę zmieniają się. Kiedy ktoś jest nieobecny (z różnych powodów), zastępuje go inna osoba. Zespół jest gotowy działać wielofunkcyjnie. Przy organizacji wystaw dużo zależy też od stopnia skomplikowania prezentacji obrazów lub rzeźb, instalacji i jeżeli prace są niestandardowe, wtedy wspólnie z artystą zespół omawia, jak wyeksponować jego twórczość.

Katarzyna Soboń, z wykształcenia pedagog o specjalności plastyk, do pracy w stowarzyszeniu trafiła z ogłoszenia o naborze, w czasach gdy takie informacje publikowano w prasie drukowanej. Zgłosiła swoją kandydaturę do pracy w pracowni plastycznej, w warsztacie zajęciowym.

Wcześniej nie miałam doświadczenia zawodowego w pracy z osobami z niepełnosprawnością. Z tego względu pierwsze tygodnie przepracowałem jako wolontariuszka, chciałam sprawdzić, czy to jest miejsce dla mnie, czy dam radę wyzwaniu. I, jak wspomniałam, już 18 lat działam w omawianym obszarze. Z czasem objęłam funkcję zastępcy prezesa stowarzyszenia, a od czerwca tego roku prezesa galerii. Okazało się, że jest to fajne miejsce, gdzie spotyka się ludzi bardzo otwartych. Taki rodzaj pracy, z osobami niepełnosprawnymi, otwiera. Uczy cierpliwości, wyrozumiałości, a zyskują obie strony

podsumowuje Katarzyna Soboń.

Trzeba przy tym uczciwie powiedzieć, że praca w takich stowarzyszeniach jak te, o których mówimy, nagradzanych w konkursach, jest finansowo nisko opłacana, podobnie jak wiele zawodów o charakterze społecznym. Niewspółmiernie niestety do wysiłków i zaangażowania ludzi.

Katarzyna Soboń, kierownik Galerii Apteka Sztuki, o wyróżnieniu w konkursie

Czym jest dla nas to wyróżnienie? Silnie motywuje, dodaje energii. I już rodzą się w naszych głowach kolejne pomysły, by rozwijać działalność. Już się zastanawiamy, jakie działania i projekty wygenerować, żeby otworzyć się jeszcze bardziej na osoby w kryzysie psychicznym. Chodzi nam po głowie zrealizowanie projektu związanego z cyklem filmowym. Mamy w zespole osobę, która bardzo interesuje się filmem, wie dużo na ten temat, więc niewiele już nam brakuje. To jest Szczepan.

Nasze plany na najbliższą przyszłość to doposażenie wnętrza galerii w urządzenie blu-ray, które pozwoli nam na emisję filmów lepszej jakości. Będą nam też potrzebne dodatkowe siedziska, tak żeby osoby odwiedzające nas w galerii mogły wygodnie siedzieć podczas projekcji. Chcemy, żeby wydarzenie Pokazy filmowe miało oczywiście charakter bezpłatny, w związku z tym musimy wygenerować niewielkie środku (ok. 1200 zł) na prezentację na początek czterech filmów.

Byłoby świetnie, gdyby przestrzeń galerii żyła nie tylko w ramach wernisaży. Lokalizacja i warunki sprzyjają temu, żeby wieczorami działo się tutaj coś jeszcze atrakcyjnego dla odwiedzających, a jednocześnie dającego naszym pracownikom możliwość dalszego rozwoju zawodowego. Zakład Aktywności Zawodowej to miejsce, które z założenia ma charakter przejściowy, wspierający wejście na otwarty rynek pracy. Tu nie powinniśmy zatrzymywać ludzi na zbyt długo ponadto, ile jest potrzebne. Dobrze, żeby ten czas wykorzystali w ramach naszej działalności, najbardziej jak się tylko da. Osoby, które z nami pracują, podlegają procesowi kompleksowej rehabilitacji społeczno-zawodowej realizowanej wg wspólnie określonych indywidualnych planów rehabilitacji. Mają możliwość skorzystania ze szkoleń, finansujemy je w momencie, kiedy wspólnie ocenimy, że to jest właściwy kierunek i warto weń zainwestować. Zespól ma także wsparcie merytoryczne naszego doradcy zawodowego, Beaty Derkowskiej.

Marzy mi się, żeby praca w naszej galerii nie była gratyfikowana prawie najniższą krajową, tylko żeby algorytm, który wyznacza budżet finansowania ZAZ-ów, był adekwatny do wysiłku, z jakim się wszyscy wspólnie w zespole mierzymy.

Agnieszka Fedorczyk